Zwierzalnia – April 3, 2020

Life can be crazy sometimes. It’s a common fact of life. We may not know a lot of things as we venture into the world that is our future, but one thing’s for certain. Nobody’s perfect. We all make mistakes. Some are borderline embarrassing, while others are straight up hilarious. Share with us your crazy/funny stories! We know you want to!

New stories will be published on Fridays.


DZIEWIĘĆDZIESIĄT SZEŚĆ TWARZY GREYA

Gdy byłam dzieckiem i w ręce wpadła mi jedna z gazet z programem telewizyjnym to w większej rubryce znajdował się opis filmu, a na końcu np. 96 min i ja interpretowałam to dosłownie. Czyli byłam przekonana, że w filmie pokazane jest 96 min aktorów/aktorek.  


IDŹ ZA INTUICJĄ!

Kiedy miałam 20 lat kończyłam technikum i oczekiwałam na wyniki matur. Stanęłam przed wyborem: co studiować? Od zawsze czułam, że przedmioty humanistyczne są mi jednak bliższe i to z nimi chciałabym związać swą przyszłość. Dziennikarstwo, pedagogika to kierunki o których myślałam bardzo intensywnie, ale gdy opowiedziałam o swoich planach rodzinie, wtedy wkroczyli oni: doradcy. Pojawiły się pytania “Jak ty się z tego utrzymasz?”, “A wiesz jak trudno trafić do dobrej gazety?”, “Ale pedagogika? I co po tym chcesz robić?”. Nie wiedziałam, nie umiałam obronić swoich racji, nie umiałam się odezwać bo oto przemawiali do mnie ludzie którzy byli po studiach, którzy pracowali zawodowo, wiedzieli więcej ode mnie, byli doświadczeni i przecież chcieli dla mnie dobrze. Finalnie, rozpoczęłam kierunek o nazwie Transport i Logistyka. Po roku studiowania stałam się kłębkiem nerwów, a na samą myśl o uczelni było mi niedobrze. To nie był kierunek dla mnie. Czułam się fatalnie, rozczarowałam rodziców, rodzinę. Dopiero później studiując pedagogikę zrozumiałam że dobrze zrobiłam. Nie oczekiwałam że ktoś to zrozumie. Dla mnie ważne było jak ja się wtedy z tym czułam, a czułam się fantastycznie. Ktoś mógłby uznać, że 20 letni człowiek powinien wiedzieć już czego chcę. Nie zawsze tak jest. Ale często wie, czego nie chcę i warto zaufać swojej intuicji, czy przeczuciu, bo przecież to nasze życie i nikt nie powinien nam mówić jak mamy je przeżyć.


AWKWARD SOCIAL COURTESIES

One time I ordered pizza and the delivery man said: “Spokojnego wieczoru.”. It’s just a regular courtesy, right? Wishing someone a peaceful evening. So I said, “Same to you.” Then a thought appears… if he has a calm and peaceful evening, how’s he gonna earn anything? So I say, “Well, actually no.” Only then I realize that he’s not a taxi driver and chances are he has a fixed salary, so I end up looking like a total douche. I genuinely had his best interest in mind. But the man’s gone, and with him my dignity. How am I not supposed to be socially anxious, if I can’t even handle ordering pizza?