Zwierzalnia – June 26, 2020

Life can be crazy sometimes. It’s a common fact of life. We may not know a lot of things as we venture into the world that is our future, but one thing’s for certain. Nobody’s perfect. We all make mistakes. Some are borderline embarrassing, while others are straight up hilarious. Share with us your crazy/funny stories! We know you want to!

New stories will be published on Fridays.


NAGA JAK PAN BÓG STWORZYŁ

Jak zapewne już wiecie niedawno obchodziliśmy pierwszy dzień lata. W moim przypadku za każdym razem jak zbliża się ten długo oczekiwany sezon od razu przypomina mi się ta historia.  Kiedy miałam 5 lat wyjechałam nad morze z całą rodziną: z mamą, tatą, ciocią i moimi kuzynami. Przez prawie cały nasz pobyt pogoda była po prostu marzeniem. Jasne słońce, chłodny ale bardzo sympatyczny powiew wiatru i ciepła woda. Niestety trafił nam się dzień gdzie pogoda nie była zbyt obiecująca. Pomimo ponurej pogody chcieliśmy się z całą rodziną przejść trochę po plaży. Szare chmury jakie nam towarzyszyły pamiętam tak dokładnie jakby to całe zdarzenie miało miejsce zaledwie wczoraj. Każdy z nas założył na siebie długie spodnie i kurtkę przeciwdeszczową, bo tak jak wspominałam nie była to za ciekawa pogoda. Po jakimś czasie ten cały spacerek jaki robiliśmy wokół plaży znudził moich starszych kuzynów, więc zaczęli prosić moja ciocię by mogli wejść do wody na dosłownie jedną minutkę. Oczywiście moja ciocia na początku się nie zgodziła, zważywszy na pogodę i zimną wodę, ale po długim błaganiu w końcu się zgodziła bo zmęczyli ją tym całym gadaniem. Kiedy moi kuzyni się rozebrali ze swoich kurtek i spodni by wejść szybko do wody ku naszemu zaskoczeniu zauważyliśmy że zamiast bielizny mieli na sobie kąpielówki. Było to ewidentne że wszystko perfidnie zaplanowali! Możecie sobie zapewne wyobrazić że zrobiło mi się bardzo przykro kiedy oglądałam moich kuzynów w wodzie, więc bez zastanowienia zaczęłam błagać moją mamę żeby pozwoliła mi wejść na chwilę do wody. Oczywiście kategorycznie się na to nie zgodziła i próbowała mi wytłumaczyć że moi kuzyni zaraz wrócą a ja nawet nie miałam na sobie żadnych kąpielówek. Mi to nadal nie pasowało więc zaczęłam błagać ją tak samo upierdliwie jak moi kuzyni błagali moją ciocię. W końcu moja mama nie wytrzymała i powiedziała: “To ściągaj wszystko i kąp się nago!” Teraz muszę wam przypomnieć że miałam tylko 5 lat, więc jako mały smarkacz nie wiedziałam jak działał ten cały sarkazm. Pewnie myślała sobie że nigdy przenigdy nie rozbiorę się do rosołu z tego względu że byłam bardzo nieśmiałym dzieckiem. Była w głębokim błędzie. Kiedy moją mamę zagadała ciocia zdążyłam się całkowicie rozebrać i wyleciałam jak z procy. Dopiero w połowie drogi moja mama zauważyła że nie ma mnie przy niej. Nie była zadowolona jak wróciłam do niej, w przeciwieństwie do mojego ojca który miał ubaw po pachy. Od razu stanął w mojej obronie mówiąc do mojej mamy: “No przecież powiedziałaś jej że może się kąpać jak wszystko ściągnie.” Nie zostałam za to nieporozumienie ukarana bo tak jak podkreślił mój tata, moja mama teoretycznie dała mi zgodę. Ale nawet gdybym dostała jakąś karę to wiem że pomyślałabym sobie w duchu że jednak było warto. Teraz cała moja rodzina ma z tego całego wspomnienia niezły ubaw.   


MAKING A GOOD FIRST IMPRESSION

About four years ago, I had my very first interview for a new job that I applied for. As you can probably imagine I was really nervous, because I desperately wanted to make a good first impression. When I arrived and sat down to answer a couple of questions and tell the interviewer a bit more about myself I started shaking really bad. You could clearly tell that I was nervous by simply listening to my voice. I think deep down she knew that I was nervous, but she kindly did not point it out. When the interview was over I thanked her for her time, shook her hand and quickly headed towards the nearest door. I opened it and quickly rushed inside only to realize that I ended up in the supply closet. Any normal person would get out immediately, apologize and open the other door to leave, but I was so mortified that I decided to stay in there for about 5 minutes, because I naively believed that she would leave the room soon and completely forget about me. When it got really quiet I assumed that she was gone so I opened the door to leave, but to my utter embarrassment she was still sitting in the same spot she did when she interviewed me and she looked me dead in the eye.


ODDAJ FARTUCHA!

Wstydliwe początki kulinarne… Lubię eksperymentować w kuchni. Teraz już trochę bardziej wiem czego unikać, co się łączy, a co nie. Na początku było trochę inaczej. Jeszcze nie wiedziałem gdzie szukać przepisów, za to odwagi mi nie brakowało. Problem polegał na tym, że nie miałem budżetu na “ponowne próby”, więc co zrobiłem, to musiałem jeść. A że gotuję na parę dni w przód, to jeden spieprzony obiad oznacza trzy-cztery dni męczarni. Jest jedno połączenie, które pamiętam do dziś. To był pierwszy wyrzucony obiad. Na oleju kokosowym usmażyłem drobno pokrojonego kurczaka, ze szpinakiem, fasolą i orzechami nerkowca. do tego całość wymieszałem z ryżem, bo “tak będzie wygodniej”. Nie mówię, że te składniki nie są dobre. Po prostu moje porąbane gołąbki w takiej paćce smakowały… no nie smakowały. Tolerancje na smaki mam dużą, ale to mnie przerosło… Lepiej było nic nie jeść.